Jemima Sumgong przeżyje podróż i uderzył głową, aby wygrać maraton Londynu

Jemima Sumgong przeżyła dramatyczny upadek – a zainteresowanie hareblowanego widza, który pokonał bariery i niemal spowodował kolejną kolizję – aby wygrać wyścig kobiet w maratonie w Londynie. Jej kenijski rodak Eliud Kipchoge nie mógł wyglądać bardziej spokojnie na wyścig mężczyzn, jednakże wracając do domu w drugim najszybszym maratonie w historii. 31-letni Sumgong od dawna jest prawie kobietą Maraton, będąc w Bostonie, Chicago i Nowym Jorku, a czwartym zeszłorocznych mistrzostw świata.W przeszłości niektórzy kwestionowali jej siłę umysłową i finiszowe kopnięcie, ale w nieuzasadnionym chłodnym i czasem wietrznym dniu pokazała wiele zarówno, jak wyrzuciła z zeszłorocznego zwycięzcę, Tigist Tufa, aby wygrać w 2 godziny 22 min. 58sek.London Marathon 2016: Eliud Kipchoge i Jemima Sumgong zwycięstwo Czytaj więcej

Przez pierwsze 21 mil nie było wielkiej energii w wyścigu. Zamiast tego wszyscy czołowi rywalizowali ze sobą obojętnie, czekając, aż napięcie się złamie.Nagle tak się stało, gdy Sumgong został potknięty przez Ethiopian Aselefech Mergia, który następnie wysłał fenomenalną podróż, Mary Keitany, latającą.

„Mergia schowała nogę i upadłem, ale upadek Naprawdę mnie dotknął i nie byłem pewien, czy mogę kontynuować „, powiedział Sumgong. „Bardzo mocno potrząsnąłem głową i poczułam to w moich nogach, więc jestem tak zaskoczony, że wygrałem”.

Pomimo uczucia oszołomienia i skaleczenia na głowie i ramieniu, Sumgong szybko i – po Okrywając czoło – podjęła się zadania odciągnięcia liderów o 30 metrów.Co bardziej zaskakujące, kiedy tam dotarła, zaatakowała, pozostawiając tylko Tufę w stanie nadążyć.

Więcej, gdyby marszałek w kasku motocyklowym musiał złapać widza, Barier i prawie w Sumgong. „Zwykle są ludzie spoza barier, które biegają razem z tobą”, powiedziała potem. „Myślałem, że może on to cieszy. Nie martwiłem się. „

Nie każdy był tak spokojny. Policja Metropolitalna później potwierdziła, że ​​oficerowie usunęli mężczyznę na około 22 km, niedaleko Shadwell we wschodnim Londynie, ale nikt nie został aresztowany.Rzecznik powiedział: „Początkowo był zatrzymany, gdy przeprowadzono dochodzenia, a kiedy ustalono, że nie popełniono żadnego przestępstwa i że źle zrozumiał, co było do zaakceptowania w związku z tym wydarzeniem, otrzymał mu porady i skierował się do opuszczenia terenu . „

Jednak występ Katycha z Kipchoge, który zachował tytuł londyńskiego mężczyzny w najbardziej genialnym i zdecydowanym stylu, wyprzedzając swojego rodaka Stanleya Biwotta po 24 milach, aby wygrać w 2:03 : 05 – tylko osiem sekund poza rekordem świata. Mężczyźni, którzy przebywali przez 10 km w mało prawdopodobnym czasie 28 min 37 sek, mieli światowy rekord w zasięgu wzroku, gdy minęli w połowie drogi 61:24, ale Podczas gdy tempo rozproszenia pola Kipchoge wyglądało stale. „Byłem naprawdę zadowolony z tempa”, powiedział. „Byłem zadowolony z tego, że był czas na 5 km, 10 km i na pół”. A także z czasem na końcu, nalegał, mimo że zakrył twarz w dłoniach, kiedy zrozumiał, że właśnie przegapił świat rekord. „Nie zdałem sobie sprawy z tego czasu, ale moja reakcja nie była rozczarowaniem”, powiedział z uśmiechem. „Nie żałuję.” Facebook Twitter Pinterest Jemima Sumgong nadal idzie tak samo jak marszankowy londyński maraton.Foto: Peter Cziborra / Reuters

Biwott prowadził również najlepsze wyniki w finale w 2: 03.51. „Jestem naprawdę szczęśliwy. To był szybki bieg i biłam się najlepiej. „Nie przypuszczałem, że dziś będę to robił. Po prostu niosłem ze sobą tempo. „Kenenisa Bekele, posiadacz rekordu w Etiopii na 5.000 m i 10.000 m, również cieszył się, mimo że był daleko od trzeciej w 2:06:36. Miał dobry powód. W ciągu ostatnich kilku lat utrzymywał wiele kontuzji i był w stanie odbyć trening tylko dwa miesiące wcześniej.

Naprawdę, dzień należał do Kipchoge, który wygrał swój szósty maraton w siedmiu próbach i obecnie jest Zakaźny faworyt do tytułu Igrzysk Olimpijskich w Rio.Na torze był wystarczająco utalentowany, aby wygrać mistrzostwa świata w 2003 roku na złoto ponad 5.000 m jako 18-latek, po nim z olimpijskim brązem w 2004 r. I srebrnym w 2008 r. Jednak, jak to pokazuje w możliwie najbardziej wyrazisty sposób, On jest jeszcze lepiej w drodze. Złoty medal powinien być następny, a potem rekord świata z pewnością się potknie jak wezwanie syreny.